Czas na impresje wiosenne !

 

Czas na impresje wiosenne !

A w nich – opisy przeżyć wywołanych wiosenną aurą i pięknem budzącej się do życia przyrody, kiedy świat staje się radośniejszy dzięki kwitnieniu roślin i powracającym koncertom ptaków.

Niech miłe nasze odczucia znajdą ujście w postaci wiersza lub krótkiego utworu prozaicznego.

Pielęgnujmy nasze talenty, także pisarskie.

Alicja Chrzanowska
marzec 2017 r.

 

Impresja przedwiosenna

Otwieram szeroko okno, poddając się fali świeżego napływu powietrza, którego rześkość, krystaliczność i ta szczególna woń porywa – radośnie i wszechpotężnie. Tak pachnie życie ! A to, czego się nie widzi – oddziaływuje najsilniej. Wie o tym wiatr, płynie z nim współgrający i, bez którego straciłby rację bytu. Wiedzą o nim deszcz i mgła, czyniąc je wilgotnym. I słońce, nasycające je zmienną temperaturą, a nawet barwą, kiedy to – zachodząc – smuży się złocistym odcieniem. A liście drzew, kiedy tak drżą lub podzwaniają na instrumencie powietrza poruszanego wiatrem ? A tęcza, oplatająca siedmiobarwnym łukiem nieboskłon i wpadająca gdzieś poza widnokrąg ? Wychodzę wprost w otwartą przestrzeń, w ożywczą świeżość porannego powietrza. Przyjemny chłód przylega do mej skóry, nozdrza zachłystują się, woń wilgotnej rosy przenika, pajęczyna cieni i blasku słonecznego okala mnie. Lekkość stóp wiodę na falach powietrza, a jego płynność i zwiewność przenosi mnie na dalsze obszary i gdziekolwiek dotrę, zawsze będę – siłą mojej woli – w centrum przestrzeni i w samym środku mego niespożytego życia. Taka jest MOC POWIETRZA, którym syci się i ciało, i dusza…

Fragment mojej korespondencji z p. Janiną Dobrowolską (2013 r.)
A. Chrzanowska

 

Sekcja literacka zachęca do pisemnej wypowiedzi na temat "Impresje wiosenne". Przesłane prace będziemy zamieszczać w załącznikach poniżej.

Forma dowolna:

- Poezja (utwór rymowany lub wiersz biały),

- Proza (opis krajobrazu lub reminiscencja - np. z podróży, z lat minionych... wspomnienia i obrazy „uwolnione ze skrytek pamięci”).

Własne prace pt. „Impresje wiosenne” proszę przesyłać w formie wydruku na papierze lub w formie elektronicznej na adres: mgbpolsz@wbp.olsztyn.pl

Prace mogą być anonimowe /pod pseudonimem/, a nazwisko i imię autora/autorki przyjmę osobiście.


A. Chrzanowska

 


„Koncert sosnowych szmerów”

Pogodne niedzielne popołudnie wiedzie mnie w bardzo urokliwe miejsce. Jest nim niewielki ogródkowy zakątek. Odpoczywam więc w otoczeniu soczystej wiosennej zieleni krzewów, drzew i trawnika obsadzonego bratkami. Ich kolorowe „buźki”, zwrócone jakby tylko ku mnie robią wrażenie niewypowiedzianej bliskości. Gdzieś z wysokiego drzewa podrywa się skrzecząca sroka, zakłócając spokój. Odgłosy innych ptaków słychać tylko z oddali. Po chwili nastaje cisza, która jednak okazuje się być pozornym odczuciem, moim osobistym, bo oto raz po raz, w krótkich, może nawet mniej niż sekundowych odstępach, zupełnie przy tym nieregularnych, daje się słyszeć lekko przytłumione trzaskanie. Czegoś delikatnego. Zupełnie nierozpoznawalnego ! W pobliżu żaden z ptaków nie pastwi się przecież nad licznymi suchymi gałązkami wiekowego modrzewia ! Niezbyt miarowe, ale wciąż narastające trzaskanie trwa i trwa … Dziwna kakofonia dźwięków wywołuje nawet przyjemne wrażenie. Staje się muzycznym tłem dla śpiewającego małego ptaka solisty. Niecodzienny koncert przyrody okazuje się być zwykłym trzaskaniem łupinek młodych pęków sosnowych. Pozornej ciszy natura kazała przemówić dźwiękami sosnowych szmerów.

olsztynecczanka


Po wizycie w Praniu

Nasz Mistrzu Ildefonsie
coś Ty Mazurom zostawił
Gdyś nad Jeziorem Nidzkim
w jesienne miesiące bawił

Tę leśniczówkę Pranie
Twoje jesienne mieszkanie

Polanę z soczystą zielenią
z gwiazd niewidoczną kapelą
Domek z czerwonej cegły
przyciągający czerwienią

Tę leśniczówkę Pranie
Twoje tu wierszowanie

Tu chmiel na rogach jelenich
co roku zmieniany się sypie
A w szybach  odbity widok
na ścianie wiszących skrzypiec

Lamentu skrzypiec nie słychać
chyba, że chcesz je dotykać

Lampa na stole ta sama
choć nafty już nie pamięta
Ta lampa wciąż przypomina
codzienność Twoją i święta

Tę leśniczówkę Pranie
Twoje tu przebywanie

I księżyc wciąż tak samo
srebrne koncerty wydzwania
Słuchają dęby i graby
tego muzykowania

Tu w leśniczówce Pranie
Brzmi ciągłe koncertowanie

Wiatr wystukuje w konarach
melodię o drzew gałęzie
Wciąż dla potomnych to miejsce
zaczarowane będzie

Ta leśniczówka Pranie
Mistrzem oczarowanie

Olsztynek, 3.07.2017 r.
Barbara Łukaszewicz